ZATRZYMAĆ TECHNOKRATYCZNĄ BESTIĘ!

Konsekwencje środowiskowe są nieuniknione.

Budowa centrów danych ma znaczący wpływ na środowisko lokalne oraz postępujący kryzys klimatyczny. Niektóre ze skutków wybudowania oraz działania takiego centrum to: zwiększona emisja gazów cieplarnianych, zanieczyszczenie wód powierzchniowych, zagrożenie dla zasobów wód podziemnych, pogorszenie cyrkulacji powietrza (znaczące dla poradzenia sobie ze smogiem w mieście), eksploatacja regionów Globalnego Południa (więcej kopalń, a co za tym idzie, jeszcze większa presja na ekosystem, lasy, rzeki i zwierzęta).

Artykuł szerzej opisujący wpływ na środowisko znajdziesz tutaj.

Nieskończony wzrost jest problemem.

Opierając się na zasadach dewzrostu, podchodzimy do działań bogaczy, inwestorów czy spekulantów z ogromnym sprzeciwem. Ich działania nie opierają się na zapewnieniu potrzeb ludzi (do czego aktualnie ich majątki mogłyby się przysłużyć), lecz są zbudowane w celu pomnażania kapitału jeszcze bardziej. Jest to destruktywne dla nas, bo my, czynnik ludzki, zawsze będziemy pomijane w bezlitosnej logice rynkowej, opartej na nieskończonym zysku.

Do tego dochodzi oczywiście olbrzymia presja na środowisku jaką wywołują kolejne kopalnie, wycinki lasu, czy jak w tym przypadku olbrzymie serwerownie. W jakim celu jest budowana tak duża serwerownia? Komu się ona przysłuży? To są pytania które warto sobie zadać, zanim pozostawimy działania bogaczy sobie samym.

Z miliardowej inwestycji dla mieszkańców – hałas i zanieczyszczona woda.

Centra danych nie gwarantują miejsc pracy oraz innych korzyści o których myślimy, jak niższe ceny prądu czy rozwój infrastruktury. Według danych, przez budowę takich obiektów, których pobór prądu jest równy całemu miastu, ceny prądu lecą w górę, jak nie u nas, to w sąsiednich miastach.

Cloud Gaming jako kolejna era antykonsumenckich praktyk.

Rozwój Chmury promuje (choćby poprzez zachwianie cen i popytu na rynku grafik, RAMu i innych komponentów) centralizację dostępnego sprzętu komputerowego oraz odbiera podmiotowość konsumentów – właśnie poprzez odbieranie prawa ale także możliwości do posiadania na personalny użytek gier oraz sprzętu wymaganego do korzystania z nich. Jest to niestety tylko kolejny krok technokratów w budowie społeczności internetowej opartej na technofeudalizmie. Centralizacja, monopolizacja i zaskarbianie sobie kolejnych przestrzeni przez Big Tech’y są naturalnym krokiem tego systemu. Najwyższy czas odzyskać i ponownie zdecentralizować internet!